12 rzeczy, których nauczyłam się w pierwszym roku macierzyństwa

12 things I’ve learnt in my first year of motherhood

Z okazji pierwszych urodzin córki Julia, która po raz pierwszy została mamą, wspomina miniony rok i lekcje, których nauczyła się w ciągu pierwszych 12 miesięcy macierzyństwa.

Niedawno obchodziliśmy pierwsze urodziny mojej córki – ważny moment, który wywołał całą gamę emocji. Od niedowierzania, że ​​jestem teraz rodzicem malucha, przez dumę z utrzymania jej przy życiu i zdrowiu przez cały rok, po przerażającą świadomość, że nie przespałam ani jednej nieprzerwanej nocy od 365 dni.

Niezależnie od Twoich doświadczeń, myślę, że większość rodziców zgodzi się, że pierwszy rok to niezwykle intensywny okres. Twoje życie chwieje się jak kula śnieżna i nie masz pojęcia, gdzie wylądują wszystkie Twoje cząstki. I choć wiele wciąż się wiruje, rok później czuję, że mój wzrok powoli się oczyszcza. Patrząc wstecz, jestem zdumiony, ile nauczyło mnie pojawienie się tego małego człowieka.

Oto 12 lekcji, których nauczyłam się w pierwszym roku bycia mamą

1. Tak naprawdę wszystko kręci się wokół snu i kupy

It’s really all about sleep and poo

Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby jakikolwiek temat był kiedykolwiek tak intensywnie omawiany i analizowany w naszym domu, jak odchody i sen naszego dziecka (chociaż „Co zjemy na obiad?” to kolejny gorący temat). Ile pieluch dziennie? Jakiego koloru, jakiej konsystencji? Jak często śpi? Jak długo? Ile razy budzi się w nocy? Czy jest zmęczona? Lista jest długa. Choć może się to wydawać proste, Sen i kupa to dwa najważniejsze wskaźniki dobrego samopoczucia Twojego dziecka — przynajmniej na samym początku!

2. Karmienie piersią staje się lepsze

(Zanim rozwinę, chciałabym dodać krótkie zastrzeżenie: Karmienie piersią to delikatny i gorąco dyskutowany temat, na który istnieją silne i rozbieżne opinie. Niezależnie od tego, czy karmisz dziecko piersią, czy butelką, uważam, że powinnaś robić to, co jest dla Ciebie najlepsze. W żadnym wypadku nie próbuję argumentować na rzecz jednej lub drugiej opcji ani wydawać osądów. Mówię tylko na podstawie własnego doświadczenia.)

To jest specjalnie dla każdego, kto obecnie znajduje się w niekończący się cykl karmienia piersią. Wiem, że niektóre osoby kochają to od pierwszego dnia, ale w pewnym momencie, i to bardziej niż prawdopodobne, będziesz cierpieć na przepełnione piersi, sutki, które sprawiają wrażenie, że mogą odpaść w każdej chwili, twoje ramiona będą obolałe, twoje plecy będą bolały i zaczniesz czuć się jak krowa z fermy przemysłowej (nie pomaga regularne porównywanie się do niej!). Chociaż miałam szczęście, że nie doświadczyłam żadnego stanu zapalnego ani zapalenia sutka, uczucie, że nie mam innego celu w życiu niż trzymanie mojego potomstwa przy moich piersiach przez wiele godzin było niesatysfakcjonujące i całkowicie wyczerpujące. Czy to było to? Zawsze myślałam, że karmienie piersią ma być cudownym doświadczeniem budującym więź. Dlaczego mi się to nie podobało? Czy po prostu nie byłam do tego stworzona? Nadzieję w tym krótkim, ale intensywnym czasie dawały mi: (1) dowiedzenie się, że jest to bardzo powszechne na początku i (2) usłyszenie od mam, które karmiły piersią dalej, że zaczęły czerpać z tego przyjemność po kilku miesiącach.I o dziwo, po kilku miesiącach stało się to krótsze, szybsze, łatwiejsze! Po przejściu przez ten tunel, trzymam dla was światło na drugim końcu z jasnym i lśniącym przesłaniem, że już wkrótce, będzie lepiej! (Dopóki zęby nie zaczną się wybijać, ale to już inna historia.)


3. Połączenie jest kluczowe

Connection is key

Niezależnie od tego, czy miałam wątpliwości co do naszego układu snu, martwiłam się o karmienie, czy też nie wiedziałam, jak spędzić dzień (powiedzmy sobie szczerze, zabawa potrafi być nudna), nic nie było bardziej pomocne niż rozmowa z innymi rodzicami, kiedy popadałam w kolejną spiralę zmartwień. Chociaż Google jest moim głównym źródłem informacji, wiele porad przedstawia wyidealizowane scenariusze, które niekoniecznie odzwierciedlają rzeczywistość. W kilku przypadkach Ogromną pociechę znalazłem w nawiązywaniu kontaktów i wymianie doświadczeń z innymi rodzicami. Choćby po to, żeby poczuć, że nie jestem sam, a to samo w sobie może być bardzo uspokajające.


4. Te małe paznokcie są zabójcze

Those tiny fingernails are lethal

…i poczekaj tylko na te maleńkie ząbki.


5. To sprawi, że staniesz się rannym ptaszkiem

…pomyślało chyba każde dziecko w życiu. Chociaż generalnie uważam się za rannego ptaszka, te pobudki o piątej rano to przesada nawet dla mnie. Mój mąż natomiast zmienił się. W ciągu ostatnich dziesięciu lat widziałam go w łóżku o 22:00 tylko kilka razy, a w jeszcze rzadszych przypadkach, wstającego przed świtem. Ale kiedy dziecko wzywa, po prostu nie masz wyboru!


6. Poznaj siebie

Getting to know yourself

To zabawne, jak poznając tego nowego, małego człowieka w swoim życiu, dowiadujesz się tak wiele o sobie. Z jednej strony myślę, że niedobór snu, brak przerw i minimalna ilość czasu dla siebie popychają cię w stronę surowej i wrażliwej pozycji. Miejsca, w którym stajesz twarzą w twarz ze swoimi słabościami, nie mając energii, by je ukryć, ale także miejsca, w którym odkrywasz nieznane pokłady siły. Z drugiej strony, odkąd zostałam mamą, Poświęcam znacznie więcej czasu na refleksję nad swoimi wartościami, sposobem komunikacji i tym, co aktywnie chcę przekazać mojej córce.


7. Stając się rodzicielskim banałem

Och, straciłam już rachubę, ile razy w ciągu ostatniego roku musiałam się nad sobą użalać. Rzeczy, których wcześniej nie wyobrażałem sobie, że powiem lub zrobię—mówienie wysokim głosem, nucenie kojącej muzyki, żeby uspokoić dziecko, czy dostosowywanie całego planu dnia do jego drzemek — wszystko to stało się dla mnie tak normalne, że nawet już na nie nie zwracam uwagi. Trochę mnie jednak niepokoi, że zaczynam dostrzegać urok hoteli rodzinnych (kim ja się stałam?), ale w tym momencie jestem otwarta na wszystko, co ułatwia mi życie… Chyba niektóre banały nie są bez powodu.


8. Poczucie winy rodzica jest prawdziwe

Parent guilt is real

Od spędzania zbyt dużo czasu na telefonie, przez wpadanie w złość przed snem, po myślenie, że nie oferuję wystarczająco dużo jedzenia ani rozrywki, cokolwiek – prawie każdego dnia znajduję coś, co mnie wkurza. Próbuję z tym walczyć, ale poczucie winy unosi mnie jak fala, unieruchamiając, dopóki w końcu nie odzyskam równowagi i nie spróbuję przetrwać reszty dnia. Paradoks polega na tym, że to kompletnie bezużyteczne. Tarzanie się w poczuciu winy jest zarówno wyniszczające, jak i samouwielbiające, a siedzenie w kałuży rzeczy, które powinienem i mógłbym mieć, nie czyni mnie lepszym rodzicem. Dlatego najlepiej uczyć się na błędach, iść naprzód, przeprosić i następnym razem starać się bardziej…dlaczego to takie trudne?


9. Czas, o cenny czasie

Wiem, że to brzmi naiwnie, ale mimo że ludzie mówili mi co innego, jakoś łudziłam się, że będę miała tyle „wolnego” czasu na urlopie macierzyńskim. Nie spędzanie ośmiu godzin w biurze z pewnością da mi mnóstwo czasu na czytanie, kursy i dokończenie dziergania tego wełnianego swetra, prawda? Och, jak bardzo się myliłam. Proszę, powiedz mi, że nie jestem jedyna!? Prawda jest taka, że ​​nawet tak proste czynności, jak przygotowanie obiadu, wzięcie prysznica czy utrzymanie mieszkania w miarę w porządku, przypominają bieganie pod wodą. Kiedy jedna ręka jest zajęta, albo moja uwaga jest podzielona między coraz bardziej ruchliwe dziecko a instrukcję przepisu, podczas gdy cebula przypala się na wiór, przygotowanie prostego posiłku wykańcza mnie tak, jakbym ukończyła trening HIT. A o braku snu nawet nie wspominam!

Jednakże zaletą czasu jako tak cennego dobra jest to, że jest on ostateczna lekcja efektywności. Nawet najbardziej zagorzali prokrastynatorzy (Cześć, miło Cię poznać!) prędzej czy później nauczą się ustalać priorytety i wygospodarują każdą cenną minutę, podczas gdy Twoje dziecko śpi.


10. Gdy już zasną, wszystko zostaje zapomniane

Once they are asleep, everything is forgotten

Nie ma znaczenia, jak bardzo się frustruję, gdy ona walczy z porą drzemki lub gdy jedzenie, które dla niej starannie przygotowałem (patrz punkt powyżej), ląduje ponownie na podłodze, gdy tylko zaśnie, wszystko złość i ból natychmiast znikająe. Jest coś tak cudownego w widoku twojego maluszka leżącego spokojnie w łóżku z zamkniętymi oczami i jego spokojnym oddechem. To resetuje cały dzień.


11. Wychowywanie dzieci = cierpliwość

Parenting = patience

Jeden z najważniejszych umiejętności rodzicielskie Moim zdaniem najważniejsza jest cierpliwość. W pewnym momencie wszyscy musimy dojść do wniosku, że narzucanie dziecku planu dnia po prostu nie ma sensu. Nie twierdzę, że nie warto ustalać rutyny, ale to, że chcesz, żeby dziecko spało o 19:00, nie oznacza, że ​​tak się stanie. Zwykle im bardziej się staram, tym szybciej tracę spokój i tym dłużej to trwa. Nauczyłam się, że najlepsze, co można zrobić, to po prostu być przy dziecku i towarzyszyć mu w nauce i rozwoju. Łatwiej jednak powiedzieć niż zrobić – jesteśmy tylko ludźmi!


12. Jedyną stałą jest zmiana

The only constant is change

Myślisz, że znasz już harmonogram drzemek swojego dziecka? Jak długo to trwało? Naprawdę trudno mi było odpowiedzieć na jakiekolwiek pytania dotyczące typowych zachowań mojego dziecka, ponieważ rutyna trwała kilka dni, zanim wszystko znowu się zmieniło. I znowu. Oczywiście, biorąc pod uwagę, jak wiele rozwoju ma miejsce w pierwszym roku życia, nie powinno to nikogo dziwić. Kolka, ząbkowanie, szczepienia, regres snu, lęk separacyjny, rozpoczynanie podawania pokarmów stałych i nauka miliona nowych umiejętności, takich jak przewracanie się, siadanie, raczkowanie i chodzenie, wszystko to wpływa na wzorzec snu i zachowanie dziecka.

Chociaż czasami nadal mam trudności z radzeniem sobie z ciągłymi zmianami, Próbuję sobie przypominać, że wszystkie trudniejsze fazy nie będą trwać wiecznie, jednocześnie starając się delektować wszystkimi „dobrymi” momentami, póki trwają.

Co z tobą?

Jak głosi popularne powiedzenie, rodzicielstwo to jeden wielki rollercoaster, ale oprócz wzlotów i upadków jest to także świetna okazja do nauki. Czy któraś z tych lekcji do ciebie przemawia? Jakie były twoje najważniejsze lekcje rodzicielstwa do tej pory? Byłoby wspaniale usłyszeć od wszystkich rodziców. Jestem ciekaw Twoich przemyśleń.

– Julia –

Obserwuj Swandoo na Instagram aby poznać więcej osobistych historii od innych rodziców!