Julia, która po raz pierwszy została mamą swojego rocznego dziecka i podróżowała do Tajlandii, dzieli się swoimi doświadczeniami i tym, czego można się spodziewać, podróżując do kraju Azji Południowo-Wschodniej z maluchem.
Na początku tego roku zamieniliśmy zimowe płaszcze na kostiumy kąpielowe, kaloryfery na klimatyzację, a koce z białego śniegu (och, jakże bym chciała!) na białe plaże. Krótko mówiąc, zabraliśmy naszą 13-miesięczną córeczkę na wakacje do Tajlandii. Ten kraj zawsze miał dla mnie i mojego męża szczególne miejsce. Nie dość, że poznaliśmy się tam dawno temu, to jeszcze mieliśmy szczęście nazywać Bangkok naszym domem przez kilka lat. Chcę przez to powiedzieć, że Tajlandia nie była dla nas zupełnie nowym terytorium.
Jednak, jak powie każdy rodzic, podróżowanie z dziećmi to zupełnie inne doświadczenie, na które niekoniecznie byliśmy lepiej przygotowani. Bez nich po prostu nie sprawdza się, czy w restauracjach są ogólnodostępne krzesełka do karmienia (są!) ani czy w lokalnych sklepach spożywczych są pieluchy (są!). Dlatego, z myślą o dzieciach, zebrałam kilka kluczowych rzeczy, o których należy pamiętać, planując własną rodzinną przygodę w Tajlandii.
Kraj uśmiechów, kraj kochający dzieci

Jako rodzice, myślę, że wszyscy rozumiemy dyskomfort związany z poczuciem bycia niemile widzianym w pewnych miejscach, gdy jesteśmy z dziećmi. Przewracanie oczami, irytujące spojrzenia z ukosa, a może nawet ledwo słyszalne prychnięcie wskazują, że naruszamy zasady dobrego wychowania w danym miejscu. Nie w Tajlandii! Uwierzcie mi, gdy mówię, że gdybyście mieli wybrać cel podróży na podstawie stopnia, w jakim kocha się tam dzieci, Tajlandia z pewnością znalazłaby się co najmniej w pierwszej piątce. W każdej restauracji, w której jedliśmy, i w każdym hotelu, w którym się zatrzymaliśmy, obsługa robiła z naszej córki wielką aferę, wołając ją po imieniu, gdy przechodziliśmy obok, nawiązując z nią kontakt, a czasem nawet nosząc ją na rękach. Gdziekolwiek się udaliśmy, ludzie uśmiechali się do niej i machali – taksówkarze, sprzedawcy, a nawet obcy ludzie przechodzący obok – co tylko zechcecie.
Bez uogólniania, mieliśmy powszechne wrażenie, że Tajowie kochają dzieci. Małe ostrzeżenie: zdarzyło się kilka razy, że przypadkowi ludzie robili zdjęcia bez pytania, próbowali dotknąć I Nawet ją przytulić. Pochodząc z Europy, gdzie jest to zdecydowanie zabronione, zaskoczyło nas to i początkowo sprawiło, że poczuliśmy się nieco nieswojo. W trakcie podróży zaczęliśmy podchodzić do tego z większym spokojem, a nawet nawiązaliśmy kilka miłych interakcji z miejscowymi. To część naszej kultury, a granice między tym, co jest dozwolone, a co nie, są po prostu różne. Dlatego, choć dobrze jest być przygotowanym, aby nie dać się zaskoczyć, nie ma powodu do obaw – uprzejme „nie” zazwyczaj wystarczy, aby odstraszyć niechcianą uwagę.

To przekonanie znajduje odzwierciedlenie na lotniskach, gdzie rodziny są stawiane na pierwszym miejscu. Miłą niespodzianką po długim locie było wjazd do kraju priorytetową ścieżką, zamiast czekać kolejną godzinę w kolejce do kontroli imigracyjnej. To samo dotyczyło kontroli bezpieczeństwa na lotniskach, a także wejścia na pokład samolotu. Czasami podróżowanie z dziećmi ma swoje zalety! O tym, że to nie jest tajemnica, świadczą liczne rodziny, które widzieliśmy podróżujące z małymi dziećmi, z których jedno miało nawet sześć miesięcy.
Oprócz tego, że czuliśmy się tu prawdziwie mile widziani jako rodzina, mieliśmy też mnóstwo atrakcji dla dzieci. Nasza córka uwielbia wodę, więc była szczęśliwa jak małż, gdy dni upłynęły na kąpielach w morzu i pluskaniu się w hotelowych basenach.Kolejną jej obecną pasją jest odkrywanie nowych zwierząt. Piszczała z radości, gdy dzikie małpy skakały z drzewa na drzewo w Krabi, i uwielbiała obserwować słonie wędrujące po obozie ochrony przyrody w górach niedaleko Chiang Mai.
Transport

Kilka wskazówek, jak odbyć długą podróż i kilka rekomendacji, jak podróżować po kraju w możliwie najbezpieczniejszy sposób.
Dotarcie tam
Loty długodystansowe są zawsze wyczerpujące, ale ogólnie myślę, że całkiem nieźle sobie poradziliśmy. Oto co zrobiliśmy: w obie strony lecieliśmy bezpośrednio i nocowaliśmy. Wiem, że to długi czas w samolocie (średnio około 11 godzin), ale ponieważ była noc, nasza córka spała przez większość czasu, co oznaczało 5 godzin mniej na zabawianie małego, niespokojnego człowieka w przestrzeni pudełka na buty. Oto trzy inne powody, dla których polecam loty bezpośrednie: (1) mniej startów i lądowań, co może być trudne w przypadku małych dzieci, (2) krótsza podróż oraz (3) fakt, że nie obudziłaby się ona podczas wsiadania i wysiadania z samolotu, gdyby po prostu zasnęła.
Odnośnie miejsc, muszę dodać, że nasza córka ma mniej niż dwa lata, co oznacza, że nie miała własnego miejsca (fuj!), ale też, że zapłaciła tylko ułamek ceny biletu (hurra!). Jeśli to możliwe, polecam rezerwację miejsc z dodatkową przestrzenią na nogi i opcjonalną gondolą. Siedzieliśmy zarówno w standardowym rzędzie w samolocie tam, jak i w bardziej przestronnym w drodze powrotnej i porównując miejsca obok siebie, zdecydowanie ponownie wybrałabym tę drugą opcję. Chociaż nasza córka spała cały czas na mnie (przeniesienie do gondolki nie powiodło się), gondolka pełniła funkcję schowka, w którym mogła trzymać wodę i przekąski pod ręką, a dodatkowa przestrzeń na nogi zapewniała jej trochę przestrzeni do poruszania się, nie przeszkadzając zbytnio sąsiadom. Nie zarezerwowaliśmy tych miejsc z wyprzedzeniem, ale mieliśmy szczęście i zaoferowano nam je podczas odprawy na lot powrotny. Jeśli jednak chcecie się upewnić, zakładam, że możecie je zarezerwować online lub telefonicznie (za dodatkową opłatą, w zależności od linii lotniczych).

Poruszanie się
Pomimo naszych obaw, lot (w obie strony i w obrębie kraju) był dość prosty. Co okazało się dla nas większym wyzwaniem, jednak poruszał się po lądzie z dziećmi. Chociaż teraz jest Od 2022 roku dzieci będą musiały podróżować po Tajlandii w fotelikach samochodowych, Istnieje kilka wyjątków. Rzeczywistość jest jednak taka, że foteliki samochodowe dla dzieci wciąż nie są powszechne (w tym kraju wciąż widuje się czteroosobową rodzinę podróżującą na jednym motocyklu). Aby zapewnić sobie pewien poziom bezpieczeństwa, można zabrać ze sobą własny fotelik (nosidełko dla niemowląt, takie jak Albert, często można przewieźć samolotem bezpłatnie) lub wypożyczyć go na miejscu. Problem polega jednak na tym, że nie zawsze można liczyć na to, że taksówki będą wyposażone w pasy bezpieczeństwa (i na pewno nie w ISOFIX), więc jeśli nie wynajmiesz własnego samochodu, najlepiej zarezerwować pojazd za pośrednictwem Grab (tajlandzkiego odpowiednika Ubera). Inną opcją jest wcześniejsze sprawdzenie i zarezerwowanie przejazdu z lotniska lub firmy oferującej transport wahadłowy, które oferują foteliki samochodowe dla dzieci.
Aby w miarę możliwości unikać podróży samochodem w Bangkoku, sugeruję pozostanie blisko stacji Skytrain lub MRT (metra). Chociaż sieć ta nie jest jeszcze rozbudowana, transport publiczny znacznie się rozwinął w ciągu ostatnich kilku lat.Wciąż powstają nowe linie, dzięki którym można zwiedzać Stare Miasto z jego słynnymi świątyniami, liczne centra handlowe i bary na dachach w centrum, a także ogromny weekendowy targ Chatuchak, bez konieczności stania w niesławnych korkach w Bangkoku.
W przypadku reszty kraju polecam wybierać miejsca, do których można łatwo dotrzeć samolotem (i.e. , Phuket, Krabi, Koh Samui, Chiang Mai) lub pociągiem (i.e. , Kanchanaburi, Hua Hin, Chiang Mai).
Udogodnienia

Chociaż krzesełka do karmienia dla dzieci były powszechne w większości restauracji, zwłaszcza w miejscach turystycznych, przewijaki nie były dostępne – z wyjątkiem centrów handlowych i lotnisk. Zawsze mam przy sobie przenośną matę do przewijania na wypadek nagłego wypadku.
W związku z tym, z przyjemnością dowiesz się, że nie musisz przekraczać standardowego limitu bagażu rejestrowanego, zabierając ze sobą całą garderobę dziecka, ponieważ łatwo znaleźć usługi pralnicze. Chociaż w większości hoteli można oddać ubrania do czyszczenia, natkniesz się również na wiele małych miejscówek przy ulicach (w popularnych turystycznie miejscach) oferujących usługi prania.
Jeśli chodzi o warunki do spania, wiele zależy od rodzaju zakwaterowania. Chociaż nie nocowaliśmy w superluksusowych kurortach, nasz nocleg był z pewnością lepszy niż w czasach, gdy podróżowaliśmy z plecakami, a w każdym hotelu, w którym się zatrzymaliśmy, oferowano nam łóżeczko dziecięce.
Zaopatrzenie

Podsumowując, nie ma zbyt wielu rzeczy, które trzeba ze sobą zabierać na drugi koniec kontynentu. W Bangkoku praktycznie wszystko jest łatwo dostępne. Różnorodne owoce tropikalne są często sprzedawane w postaci wstępnie pokrojonych i obranych owoców wzdłuż ruchliwych ulic, a pieluchy, chusteczki nawilżane i ograniczony wybór gotowych dań, w tym tostów, jajek na twardo i jogurtów (głównie słodzonych), są dostępne w wszechobecnych sklepach 7-Eleven. Aby uzyskać większy wybór żywności dla niemowląt i innych produktów, najlepiej udać się do jednego z większych supermarketów, takich jak Tops Market, Villa Market, Big C i Food Halls w większych centrach handlowych. Powiedziałbym, że jest podobnie, choć na znacznie mniejszą skalę, w Chiang Mai, a może nawet na Phuket, ale im dalej się wybierasz, tym lepiej mieć pewność, że masz ze sobą wszystkie niezbędne rzeczy. Nie pozwól, aby Twój pobyt na tropikalnej plaży został zepsuty gorączkowym poszukiwaniem paczki pieluch w odpowiednim rozmiarze!
Jeśli chodzi o restauracje, to – jak to się mówi – „to samo, to samo, ale inaczej”. O ile unika się przesadnie pikantnych potraw, z których słynie Tajlandia, i ewentualnie stara się ograniczyć te polane sosem rybnym o wysokiej zawartości sodu, maluchy znajdą tu sporo opcji. Mamy dość wybrednego niejadka, ale nasza córka uwielbiała zarówno zwykły, jak i smażony ryż, smażone dania z makaronem, takie jak Pad Thai czy Pad See Ew, kokosowe Tom Kha Gai, sajgonki, grillowane ryby, kalmary i oczywiście owoce. W bardziej turystycznych miejscach znajdziesz mnóstwo restauracji zachodnich, oferujących również typowe dania, takie jak frytki, spaghetti bolognese i pizza.
Zdrowie

Zanim wyruszysz w podróż, koniecznie wykup ubezpieczenie podróżne! Wiem, że dopłata 150 euro może być irytująca, ale lepiej dmuchać na zimne, zwłaszcza podróżując z maluchami. Mając to w kieszeni, z przyjemnością dodam, że generalnie… standardy opieki zdrowotnej w Tajlandii są dość wysokie, szczególnie w szpitalach prywatnych.Jednak, po raz kolejny, wszystko zależy od tego, gdzie się znajdujesz. O ile w głównych miastach (Bangkok, Chiang Mai i Phuket itp.) znajdziesz szpitale oferujące wysokiej jakości leczenie, o tyle z mniej zurbanizowanych obszarów lub wysp do kliniki może być daleko. To samo dotyczy dostępności leków. W zależności od miejsca pobytu, ich dostępność może być ograniczona i zazwyczaj są one dostępne w języku tajskim. Dla bezpieczeństwa polecam zawsze podróżować z małą apteczką (przed podróżą skonsultuj się z pediatrą, co zabrać, a także jakie szczepienia wykonać).
W porządku aby uniknąć jeśli potrzebujesz jakiegokolwiek leku lub leczenia, oto pięć zasad, których należy przestrzegać:
- Nie wypić woda z kranu.
- Nie wyjść z domu bez zakładanie krem przeciwsłoneczny w ciągu dnia i środek odstraszający komary wieczorami.
- Do zawsze przynieś butelka wody u Ciebie jest gorąco i wilgotno przez cały rok.
- Do przynieść chusteczki nawilżane, Podobnie jak w domu, przydają się do czyszczenia powierzchni.
- Do spakuj trochę, ubrania oddychające i.e. :cienki szalik, luźne spodnie, długa koszula, itp. Nie tylko chronią wrażliwą skórę dziecka przed słońcem, ale, pomimo upału na zewnątrz, włączona klimatyzacja może być nie lada zaskoczeniem, gdy tylko wejdziesz do galerii handlowej lub wsiądziesz do vana. Nikt nie lubi przeziębić się na tropikalnej plaży.

Mam nadzieję, że ten artykuł okaże się pomocny, jeśli rozważasz wyjazd z maluchami do Tajlandii i doda Ci otuchy, jeśli masz obawy. Jeśli masz na myśli inny cel podróży, może posłużyć również jako lista rzeczy do rozważenia i sprawdzenia podczas planowania podróży za granicę. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, napisz komentarz poniżej, a postaram się odpowiedzieć. Udanych wakacji!